Jak ocenić hodowlę?

To chyba najtrudniejsze, bo nikt nie poda Wam kryteriów oceny hodowli… Nikt nie kwapi się do głośnej i jawnej oceny danego hodowcy… A to wielka szkoda, gdyż każdy z nas może trafić na tą „ZŁĄ” hodowlę…

Gdy kupujemy psa lub kota, najpierw decydujemy się na rasę i kolor, a później szukamy przez znajomych lub wertujemy setki stron internetowych w poszukiwaniu „idealnego” szczeniaczka lub koteczka, a co za tym idzie najlepszej hodowli… Każdy z nas kieruję się tylko sobie znanymi kryteriami wyboru danego pupila i miejsca jego zakupu…

We fretkach pomimo, iż zaliczamy je do tej samej grupy zwierząt towarzyszących człowiekowi, często jakby zapominamy o tychże kryteriach, które standardowo towarzyszą przy wyborze tych pierwszych gatunków…

Osobiście nauczona już własnym doświadczeniem, nazwijmy to po imieniu „wpadkami” zakupowymi, postanowiłam wspólnie z innym hodowcą stworzyć tabelę oceniającą daną hodowlę fretek… Przełożenie posiadanych informacji na punkty z tabeli dało dość ciekawe wyniki…

Każdy może sobie stworzyć taki system oceny, opierając się tylko na kilku kluczowych punktach, wystarczy poświęcić chwilę czasu, aby otrzymać odpowiedź na swoje wątpliwości… ;-)

Poniżej zamieszczam tabelę, która być może niektórym ułatwi podejmowanie decyzji przy zakupie małej, ciekawskiej i co najważniejsze, ZDROWEJ fretki…

lp. wyszczególnienie pkt uzasadnienie
1 doświadczenie (okres posiadania fretek) 10 max – ponad 7 letnie doświadczenie fretkowe
2 dieta fretki 10 max – dieta oparta na kilku gatunkach surowego mięsa i kości z dodatkiem witamin i minerałów (królik, kurczak, indyk, kaczka, gęś, jagnięcina, baranina, cielęcina, wołowina, żabie udka, jajka przepiórcze – bez suplementacji suchej karmy, przy maluchach, dodatkowo wysokoenergetyczna dieta mięsno-kostna)
3 warunki chowu fretek (bez klimatyzacji i ogrzewania z naturalną temperaturą, oświetleniem i wilgotnością, osłonięte przed przeciągami, o urozmaiconym otoczeniu zapewniającym rozwój fizyczny i psychiczny) 5 tylko 5 – fretki chowane są w warunkach dostosowanych bardziej pod człowieka (z oświetleniem dajemy radę, gorzej z ciepełkiem kaloryferkowym), przy zachowaniu dużej socjalizacji zwierząt i dużej higienie
4 pochodzenie fretki 10 max – znane miejsce urodzenia dla kilku pokoleń wstecz (min.3), wraz z ubarwieniem i datami urodzenia, przyczynami śmierci, itp.
5 fałszowanie drzewka genealogicznego 10 max – sprawdzone, prawdziwe drzewka
6 współczynnik inbredu 5 tylko 5 – za niedokładne sprawdzenie drzewek przed zakupem fretki, a późniejsze odkrycie fałszerstwa… osobiście nie dopuszczam możliwości inbredu w planach hodowlanych, ale „gapowe” należy zapłacić… ;-|
7 hodowla wielogatunkowa 10 max – skupienie się tylko na fretkach
8 hodowla z próbami „hybrydyzacji” (rozmnażanie międzygatunkowe, np. fretki z norką amerykańską) 10 max – nie przewiduje takiej ewentualności!… zwłaszcza, gdy wiem iż zapłodnienie jest możliwe, za to nie jest  możliwe donoszenie ciąży lub przeżycie urodzonego potomstwa takiej pary… ;-|
9 hodowla szerząca „prawdziwą” wiedzę 10 max – zawsze staram się udzielić wyczerpujących odpowiedzi na zadane pytanie, poparte literaturą, linkami lub własnym doświadczeniem, nie wymyślam zmyślonych chorób u fretek “konkurencji”
10 cennik uzależniony od kolorystyki i długości futra fretki, a co za tym idzie napędzanie sztucznego popytu lub generowanie „mody” na dane umaszczenie 10 max za jedną cenę dla wszystkich maluchów bez względu na kolor, umaszczenie, czy długość futra… jedyne rozróżnienie cenowe jakie stosuję, to cena za szczeniaki przeznaczone do hodowli, która jest podwójna w odniesieniu do fretek poza hodowlanych (każdy dobry hodowca zdaje sobie sprawę, że uzyskanie dobrej linii hodowlanej jest kosztowne)
11 jakość fretki hodowlanej (waga, kościec, stan futra, stan zdrowia) 5 max – ocena subiektywna (tylko na podstawie dyplomów przodków), jeśli ktoś myśli inaczej proszę o sprostowanie (niestety nie mogę zrobić oceny hodowlanej bo nie jestem członkiem stowarzyszenia)
12 ilość miotów rocznie 5 max – nie planuje większej ilości miotów w roku niż 4
13 dwa mioty w roku jednej samicy (okres od jednego do drugiego porodu samicy nie może być mniejszy niż  9 miesięcy) 5 max – nie przewiduję więcej miotów dla jednej samicy w roku niż 1
14 ilość miotów samicy w życiu 5 max – mój plan hodowlany dla każdej samicy jest jasny, maksymalnie 3 mioty w jej życiu do 4 roku życia
15 krycie osobników po leczeniu hormonalnym lub antybiotykowym 5 max – nie uwzględniam takich osobników w danym okresie rozrodczym, zdając sobie sprawę z zagrożeń i komplikacji zdrowotnych jakie mogą uzewnętrznić się u danego osobnika i jego potomstwa (okres karencji przy antybiotyku wynosi 30 dni, a przy hormonach cały rok)
16 krycie osobników po przebytej poważnej chorobie/operacji 5 max – nie mam zamiaru znęcać się nad swoimi zwierzakami, ani nikogo innego!
17 krycie partnerem NN (fretki z adopcji bez papierów -potwierdzonego pochodzenia – sklepu zoologicznego, allegro, ebay, innych aukcji, czy z „przypadkowych” miejsc) 5 max – nie zamierzam, za dużo mówię o”kundelkach”, aby teraz okazać się hipokrytką!
18 krycie wsobne (inbred) 5 max – plan hodowlany wyklucza takie postępowanie… ;-)
19 krycie osobników z widocznymi wadami genetycznymi, np. albinizm, głuchota, polidaktylia, ślepota, choroby neurologiczne, wnętrostwo, itd., itp. (występujące samoistnie/spontanicznie) -10 min – za krycie takim osobnikiem w roku 2008 (pomimo, że był to osobnik medalowy a ciąża była urojona uważam, że konsekwencje mojego postępowania mogę ponosić przez takie zwyczajowe 3 lata jak przedawnienie k.c.)
20 kolorystyczne łączenie par hodowlanych 5 max – nie łączyłam i nie będę osobników należących do „niebezpiecznej” grupy kolorystycznej
21 zapis w metryce o predyspozycjach malucha do wad czy chorób związanych z umaszczeniem rodziców 5 max – j.w., ale jeżeli wystąpi takie połączenie na pewno będzie to odnotowane w dokumentach miotu i metrykach szczeniaków
22 krycie samicy w późnej rui 0 min – kryłam w tym roku samicę w 9 tygodniu rui, nie było to krycie związane z chęcią posiadania, większej ilości młodych, ale krycie wyciszające (samiczka nie zareagowała na 3 kolejne iniekcje wyciszającego homeopatyku – ovarium compositum) w wyniku, którego urodziły się 2 maluszk, 1 zszedł przez moje zaniedbanie
23 krycie osobników zbyt młodych 5 max – trzymam się zasad międzynarodowych
24 krycie osobników zbyt starych (powyżej 5 roku) 5 max – planuje rozmnażać samiczki tylko do 3 roku życia, a samce do 4, nie dłużej
25 wyprzedaż osobników poprodukcyjnych 5 max – nie ma takiej opcji, że wydaję frecie, które spędziły ze mną dłuższy czas i są moje (chyba, że zależałoby od tego kogoś życie)
26 kontrola weterynaryjna 5 max – wszystkie zabiegi pielęgnacyjne i szczepienia w określonych, optymalnych terminach
27 jakość malucha (waga, kościec, stan futra, stan zdrowia) 5 max – według mojej wiedzy maluchy w odpowiednim przedziale wagowym, wypierzone, brak osteodystrofii, brak przeziębień, brak pasożytów zewnętrznych i wewnętrznych, brak widocznych wad genetycznych, na „oko” również brak wirusów… tyle z mojej strony, resztę muszą uzupełnić nabywcy, tudzież weci, tudzież komisje wystawowe… ;-)
28 wiek wydawanych maluchów 5 max – maluszki wychodzą z mojej hodowli po skończeniu 10 tygodnia, ewentualne wcześniejsze wydanie może nastąpić tylko i wyłącznie do osoby posiadającej wcześniej lub obecnie fretkę
29 dokumenty malucha 5 max – umowa, info gatunkowe, info żywieniowe, kalendarzyk szczepień i zabiegów pielęgnacyjnych, metryka i karta miotu podpisana przez weterynarza, drzewko do wglądu (wydawane wyłącznie ze szczeniakami hodowlanymi)
30 zabezpieczenie przyszłego losu maluchów zapisami umownymi 5 max – przykładowe pkt umowy: 1. Pod żadnym warunkiem Nabywcy nie wolno: – wyrzucić lub pozostawić bez opieki tchórzofretki (fretki) w lesie, na polu, ulicy, czy jakimkolwiek innym miejscu jej nieznanym; tchórzofretki (fretki) jako zwierzęta przystosowane do życia w domu, karmione przez człowieka, pozostawione na wolności ZGINĄ w męczarniach z głodu lub tragicznie, np. pod kołami samochodu – odsprzedawać lub oddawać zwierzęcia: osobom trzecim, do schronisk, sklepów ze zwierzętami, aukcji internetowych, laboratoriów lub do badań medycznych, etc. 2. Odsprzedaż lub oddanie zwierzęcia innej osobie jest możliwe tylko po otrzymaniu pisemnej zgody Hodowcy. 3. Hodowca zastrzega sobie prawo pierwokupu zwierzaka. 4. Po sprzedaży zwierzęcia Hodowca jest zobowiązany do udzielenia Nabywcy rad i innych koniecznych informacji oraz wszelkiej pomocy, w ramach swoich możliwości, dotyczących chowu fretki. *w sumie 5 stronicowa umowa plus załączniki
31 przestrzeganie zapisów umownych 5 max – biorę pełną odpowiedzialność za mojego maluszka
32 uświadomienie nabywcy o chowie fretki, zagrożeniach, ewentualnych wadach 5 max – każdy znany mi szczegół dotyczący anatomii i genetyki danego szczeniaka został przekazany nabywcy, fretka została opisana z charakteru i zachowania, przyzwyczajeń i upodobań… ;-)
33 kontakt z hodowcą przed i po nabyciu fretki 5 max – służę swoją pomocą i radą, praktycznie o każdej porze dnia i nocy (strona www, tel., gg, skype, email), tak przed nabyciem, jak i po odjeździe malucha… niestety ubolewam nad faktem, że nie każdy nabywca utrzymuje kontakt na takim samym poziomie zarówno przed, jak i po odebraniu fretulki… a mi pozostaje czekanie na sprawozdanie kwartalne (pocieszający jest fakt, że to tylko 1 osoba na 8)… ;-)
34 strona hodowli 5 max – strona powstała z myślą i dla fretek oraz fretko maniaków, mam nadzieję, że choć jednej osobie w czymś pomogła… tematy hodowlane są raczej na doczepkę, w dużej mierze również jako materiały informacyjne…. a galeria? w końcu muszę się gdzieś pochwalić swoimi „wariatami”… ;-p
suma punktów: 190 ocena b.dobra: 190-161 pkt, jeden (-)

 

Oczywiście takie zestawienie pozytywnych i negatywnych cech “hodowcy” czy “hodowli” może być dostosowywane wg indywidualnych kryteriów czy preferencji danej osoby (czy to nabywcy, czy hodowcy), może być skrócone lub wydłużone… Może zawierać tylko te cechy, które najbardziej nas interesują w ocenie hodowli w danym momencie… Ja kończąc to zestawienie już widzę, że pominęłam kompletnie wątki związane z:

  • chęcią czy konkretnym działaniem, niosącym pomoc innym fretkom
  • odpowiedzialnością (w przypadku takich zagrożeń, jakim są wirusy i inne choroby zakaźne)
  • przygotowaniem i opieką nad ciężarną samicą
  • odchowem fretkowych szczeniaków
  • higieną
  • formami, sposobami sprzedaży maluchów

Również punktację można dostosować, np. bardziej “zważyć” dany “+” lub “-”… Za większe przewinienia, dajemy więcej punktów ujemnych, za bardziej wartościowe pozytywy, dajemy więcej punktów dodatnich (możemy też “ważyć” w obrębie wartości “+” i “-”, zamiast przyznawać maksymalną ilość punktów (+10/-10), dajemy tylko część (+8/-7)… Ale może nie wszystko na raz… ;-)

Osobiście jestem za bardzo szczegółową oceną… daje ona szerokie spektrum i obraz na danego hodowcę, na jego podejście i stosunek do własnych zwierząt oraz na jego stosunek do przyszłych, potencjalnych nabywców… ;-)

Kto może lub powinien dokonać takiej oceny?

  • nabywca fretki (w punktach, które są mu znane)
  • inny hodowca, który zwróci uwagę lub ma inne spojrzenie na dany aspekt sprawy
  • na pewno sam hodowca – własna samoocena może być bardzo pomocna w podjęciu odpowiednich działań poprawiających jej wynik, a co za tym idzie “jakość” hodowli

Wiem, wielu z Was powie “hodowca, siedzący w temacie może ocenić drugiego hodowcę, ale ja laik skąd mam wziąć dane?”… I z pewnością zrezygnujecie z tak szczegółowej oceny hodowli… A ja odpowiem tak “dla chcącego nic trudnego”… Czasami proste wpisanie hasła w google, daje wiele odpowiedzi i rozjaśnia niewiadome… Można popytać znajomych (najlepiej kilku, aby mieć szersze spektrum) lub poszperać na forach tematycznych i sprawdzić info oraz wypowiedzi “hodowców”… Jeżeli Wam naprawdę zależy, to znajdziecie metody i sposoby na sprawdzenie “hodowli” w ten, czy inny sposób… Wierze w Was… ;-)

Dodam jeszcze tylko swoje “trzy grosze”!…

Drodzy obecni i przyszli opiekunowie fretek… Nie damy Wam ZŁOTEGO ŚRODKA czy SPOSOBU doboru hodowli i wyboru malucha… DECYZJA zawsze będzie należeć do WAS, tak jak tylko i wyłącznie będziecie się kierować swoimi kryteriami przy dokonywanych wyborach…

Od siebie mogę jeszcze tylko skrótowo napisać na co POWINNIŚCIE zwrócić SZCZEGÓLNĄ UWAGĘ przy podejmowaniu decyzji, że właśnie tylko TA FRETKA i żadna inna nie wchodzi w rachubę!…

  1. nie kierujcie się NISKĄ CENĄ (w sklepie zoologicznym, aukcjach internetowych, czy targowiskach i giełdach zwierząt!)… Bo gdy dodacie koszty wszystkich pierwszych, a niezbędnych zabiegów weterynaryjnych, wyjdzie Wam niemała, okrągła sumka, często większa niż koszt zakupu fretki w DOBREJ “hodowli”… ;-|
  2. nie kierujcie się ładnym pyszczkiem freci i “jęczeniem” swoich dzieci, że chcą takie zwierzątko!
  3. w pierwszej kolejności wypytajcie “hodowcę”:
    – jakie ma kwalifikacje i doświadczenie?
    – jak długo ma fretki?
    – ile miał miotów?
    – czy miot był planowany?
    – czy rodzice fretki są znani?
    – czy dalsza rodzina fretki jest znana?

    Po prostu, tak jak Wy jesteście MAGLOWANI przez “hodowcę”, tak Wy maglujcie jego… A co jak będzie się migał od odpowiedzi?… Cóż, to chyba da Wam podstawy do myślenia, że coś jest “nie hallo”!… Gdy odpowie, np. że miot jest z “przypadku”, to chyba też już będziecie wiedzieć na czym stoicie… hmm?
  4. później szczegółowo wypytajcie o maluszka pod względem jego chorób i jego rodzinki, o których mają informacje – dotyczy to WSZYSTKICH KOLORKÓW
  5. zapytajcie w jakich warunkach fretka żyła i co jadła u “hodowcy”?
  6. w miarę możliwości, skonfrontujcie info od “hodowcy” z RZECZYWISTOŚCIĄ, np. odwiedziny w “hodowli” lub opinie innych osób (wcześniejszych nabywców – referencje)
  7. przeanalizujcie zapisy umowne:
    – jakie macie prawa i obowiązki, a jakie ma “hodowca”?
    – NIE DAJCIE NABIJAĆ SIĘ W BUTELKĘ!
  8. jeżeli będziecie zadowoleni z WYWIADU, umowy, malucha … podejmijcie ŚWIADOMĄ decyzję, pamiętając że ODWROTU NIE MA – już jesteście straceni i będziecie żyć TYLKO DLA FRECI… ;-)

Tak naprawdę, to jeżeli jesteście dociekliwi i szczegółowi, to możecie wysłać “hodowcy” wszystkie pytania z powyższej OCENY, uzupełniając ją o własne i po otrzymaniu odpowiedzi dodać punktację, podsumować i cieszyć się wynikiem lub “rwać włosy”!… Dobrze jest wyrywkowo sprawdzić te odpowiedzi, np. u innych nabywców (nicki nie są zastrzeżone – a po nich można odnaleźć daną osobę na necie, a jak sami dobrzy “hodowcy” mówią, ważny jest kontakt z nabywcami, więc musi wymienić przynajmniej kilku, jeżeli faktycznie stosuje się do własnych zasad!)…

A co gdy “hodowca” nie będzie chciał odpowiedzieć na pytania, które mu wyślecie?… Ja “uciekłabym” z chęcią i pragnieniem zakupu w takiej “hodowli”, gdzie pieprz rośnie i zapomniała, że w ogóle brałam ją pod uwagę!… WY podejmijcie WŁASNE DECYZJE… ;-)

Życzę samych udanych decyzji, tak w tym roku, jak i w kolejnych latach!… ;-)

Samoocena

Ufff… skończyłam!… Jeżeli ktoś uważa, że gdzieś “naciągnęłam” lub “wypaczyłam” prawdę, to proszę szczerze napisać… Jestem otwarta na konstruktywną dyskusję… Jak dla mnie “niezła ocena” jak na początkującą, amatorską hodowlę… Jako idealistka, w przyszłym roku postaram się wskoczyć na poziom “profesjonalna”, w końcu to tylko jeden punkcik… ;-)

W tym miejscu może również wytłumaczę słowo “amatorska”… Gdyż już wielokrotnie, spotykałam się z “epitetami”, które w tej chwili będą bardzo pomocne…

Hodowla amatorska/hobbystyczna

Czym wyróżnia się hodowla amatorska?… Powiedzmy, że miejsce pozostaje niezmienne (przyjmijmy “dom”), ale podejście jest diametralnie różne… Hodowca amator, to z jednej strony “wariat”, a z drugiej “profesjonalista”… Ktoś zapyta dlaczego?… Odpowiedź jest prosta, dla amatora hodowla jest hobby, które pielęgnuje jak własne “dziecko”… Nie jest sposobem na życie, a świadomym wyborem zainteresowania, któremu chce się poświęcić… Profesjonalność osiąga z uporem “maniaka”, jak modelarz sklejający z mozołem i precyzją poszczególne elementy samolociku, grzebiąc w materiałach i publikacjach na temat hodowanych zwierząt oraz poświęcając czas na obserwację w skali “świra” tychże jeszcze bardziej “świrniętych” własnych fretek… Tak więc, mamy przed sobą “paranoika”, który w każdym detalu i szczególe szuka najlepszych metod chowu, począwszy od legalizacji prawno-skarbowej, czy ciągłego udoskonalania podstaw żywieniowych, a skończywszy na zagadnieniach zdrowotnych i genetycznych… Dla takich “amatorów” ponad wszystko liczy się ZDROWIE i JAKOŚĆ zwierzaka!… Takich amatorów można również rozpoznać po tym, że chętnie dzielą się swoją wiedzą z innymi… ;-)

Pamiętajcie, tak jak “hodowca”, “hodowcy” nie jest równy, tak”miłośnik” “miłośnikowi”…

by: Ana 

foto: 
1) ferretta.pl
© All rights reserved or Some rights reserved, publikacja powyższych zdjęć wymaga zgody autorów 

literatura i linki:
[1] „Tchórz” Marcin Brzeziński, Jerzy Romanowski, 1997
[2] „Hodowla tchórzy” Maria Bednarz, Andrzej Frindt, 1991
[3] „Fretki: warunki zdrowotne, hodowla, rozpoznanie i leczenie chorób” Maggie Lloyd, 1999
[4] „Biology and diseases of the ferret” Fox JG., 1988, 1998
[5] „Ferret husbandry, medicine, and surgery” John H. Lewington, 2000
[6] „Ferret for dummies” K. Schilling, 2007
[7] „How to read your report” Wellness Inc., 1993
[8] „Practical ferret medicine and surgery for the private practitioner” Finkler M., 1993
[9] „Ferret medicine and surgery” Brown S., 1992, 2001
[10] „Ferret breeding” James McKay, 2006