Zdecydowałaś(-eś) się już na kupno lub przygarnięcie fretki?… Jeśli tak, to jeszcze przeczytaj o dostosowaniu domu, mieszkania do wymagań fretki… Dobrze czytasz, należy dostosować dom do fretki, a nie fretkę do mieszkania, z prostej przyczyny – nie da się!… ;-p

Fretka potrafi wcisnąć się w każdą dziurę, szparę, szczelinę, której średnica jest większa od jej głowy (a głowy fretki mają dość małe w odniesieniu do reszty ciała)… Jeżeli fretka przeciśnie głowę, przeciśnie również resztę!… Fretki są również dość dobrymi „alpinistami”, potrafią wspiąć się prawie po wszystkim i na każdą wysokość… A żeby tego było mało, to fretki potrafią również skakać i to na dość znaczne odległości…

Decydując się więc na fretkę musisz zapewnić jej bezpieczeństwo… W końcu, to my opiekunowie, bierzemy na siebie odpowiedzialność za ich zdrowie, czy życie, a fretkowa ciekawość często przewyższa ich zrozumienie niebezpieczeństwa…

Meble

Najlepiej jak wszelkie szafki, komody, szuflady, szafy są zabezpieczone przed wścibstwem fretki!… Dobrym rozwiązaniem są meble uniesione nad podłogę (na około 12-15cm), z takimi patentami jak drzwiczki schowane wewnątrz ścianek lub zamykane…




Innym patentem mogą być zabezpieczenia stosowane w domach z małymi dziećmi… Niestety z tego co wiem, popularne zabezpieczenia stosowane przy maluczkich nie zawsze skutkują, gdyż pozostająca przestrzeń jest nadal wystarczająca, aby fretka przecisnęła się obok drzwiczek do środka szafki, zwłaszcza ta o mniejszych rozmiarach gabarytowych… Co w takim przypadku?… Najlepiej wszystkie rzeczy w postaci płynnej, sypkiej, kruchej czy ostrej przenieść do szafek poza zasięgiem fretki (wysoko lub zamykanych na kluczyk), albo szukać innych patentów zabezpieczających meble przed ich otwarciem przez sprytna fretkę… ;-)

Drzwi i okna oraz inne wyposażenie ruchome

Należy zachować szczególną uwagę w chwili przymykania, zamykania lub otwierania drzwi… Fretki mają dość specyficzny zwyczaj „pałętania” się przy naszych nogach, to znaczy, gdzie my, tam nasza fretka… Jeżeli wychodzisz, to patrz, czy przypadkiem wraz z drzwiami nie zamykasz fretki, przecinając ją w pół… Bujane fotele mają podobne zastosowanie, mogą działać jak gilotynka dla fretki, która akurat podbiegła pod bieguny… ;-(

Nie tylko fretkę bronimy przed drzwiami, ale drzwi przed fretką… Zamknięte drzwi stanowią dla fretki, w pewnym sensie „afrodyzjak”, który niestrudzenie i uporczywie „molestują”… Fretka bardzo szybko utożsamia drzwi z nowym terenem do zbadania, spacerkiem i innymi przyjemnościami… Niestety ta fascynacja kończy się tragicznie dla drzwi, a mianowicie mamy obdrapane i zdewastowane futryny… Dobrym patentem są metalowe nakładki, które wspaniale zabezpieczają przed frecimi pazurkami…

Dywany, wykładziny, parkiety, panele, listwy… Niestety to rzeczy, które mogą ulec zniszczeniu… Jeżeli na podłodze mamy coś drewnianego, wchłaniającego wilgoć, to najlepiej od razu zabezpieczmy to odpowiednimi środkami przed zakusami toaletowymi naszej fretki… Fretki są czystymi zwierzątkami, korzystają z kuwet, ale jeżeli jest czas rujki lub kuweta jest przepełniona (czasami wystarczy jedna „kupka”, aby fretka uznała ją za używaną), to najbardziej kuwetkowa fretka załatwi się obok niej, a najczęściej w narożnikach naszego mieszkania…

Dywany i wykładziny wydają się rewelacyjne przy wykopywaniu w nich „dołków”, czytaj „dziur”… Fretki (tchórze) żyjące w naturze, wykorzystują norki innych zwierząt jako własne schronienia, często wykopują je same, stąd też ich zamiłowanie do „kopania” (żadna doniczka w ich zasięgu nie umknie ich uwagi)… Ja na szczęście miałam gotowe rozwiązanie, brak drewnianych podłóg i dywanów… Kafle się sprawdzają…

Krzesła, taborety, pufy, kanapy, to potencjalne pomoce dla fretki przy wspinaniu… Najpierw niższy poziom, a później coraz wyżej i wyżej, a upadek z wysokości może grozić uszkodzeniem organów wewnętrznych (wątroby, śledziony)…

Fotele i kanapy z materiałowymi obiciami, zwłaszcza te stojące bezpośrednio na podłodze, mogą stać się obiektami molestowania przez fretki, które poszerzą każde rozdarcie, wyprują nici, wydrapią i wygryzą dziurki byle dostać się do środka, bo pojemniki na pościel są „zajefajną” sprawą… Fretki kładą się obok takiego mebla i tak długo przy nim drapią oraz szarpią ząbkami, aż osiągną zamierzony cel… Dlatego dużo lepsze są meble uniesione nad podłogę… W innym przypadku pozostaje nam mieć niezmierzone morze cierpliwości, stanie przy fretce i odciąganie od umeblowania oraz zabawa z nią dla odwrócenia jej uwagi od niepożądanego obiektu zainteresowania… Czasami trzeba z 500 razy (dosłownie można liczyć w setkach powtórzeń) odsunąć fretkę z takiego miejsca, a rytuał powtarzać przez kilka dni lub kilka tygodni, tak długo aż fretce znudzi się molestowanie mebla, zapomni lub będzie miała zapewnione lepsze i ciekawsze rozrywki… ;-)

Otwarte drzwi zewnętrzne i okna są jawnym zaproszeniem dla fretki!… Zaproszeniem do opuszczenia domu w celu zwiedzenia świata (zwłaszcza w okresie rui, gdzie poza najzwyklejszą ciekawością, dochodzi nowy czynnik – zew natury)!… W ten sposób możesz na zawsze stracić fretkę, gdyż wątpliwe, aby zdołała sama przeżyć w mieście, czy nawet w naturalnym środowisku… Ponadto fretki nie mają lęku wysokości, upadek z większej wysokości (z balkonu, czy okna) może skończyć się ciężkimi złamaniami, a najczęściej śmiercią fretki… Należy odpowiednio zabezpieczyć każdą szparę na balkonie – dobrym powodzeniem cieszy się pleksi, po której fretki nie mogą się wspinać…

Ponadto musimy zabezpieczyć parapety przed dostaniem się do okna, lub zabezpieczyć same okna przed ucieczką, jeśli dostęp do parapetu nie może być zniwelowany… Najlepiej ustawiać meble, kanapy w pewnej odległości od parapetów oraz od siebie…


Doniczki

Podobnie z doniczkami, jeśli ich nie zabezpieczymy przed fretkami, to koniec jest zawsze taki sam…


Gadżety

Ruchome wyposażenie, jak sprzęt grający, lampki nocne, wazony czy inne bibeloty znajdujące się w naszym codziennym życiu są w bezpośrednim zagrożeniu, jak i same stanowią niebezpieczeństwo dla fretki… Fretka albo będzie usiłowała to zrzucić, często specjalnie w ferworze zabawy lub przypadkiem… Raz – że te rzeczy ulegną zniszczeniu, dwa – że sama fretka może zostać przez nie uszkodzona, gdy spadną one na nią (znam fretki, które same ściągały na siebie TV, tylko ciągnąc za kabel zasilający)!… Najlepiej jak przeniesiemy je poza jej zasięg lub zabezpieczymy przed spadaniem…

Sprzęt

Wszelkiego rodzaju sprzęty gospodarstwa domowego typu: lodówka, pralka (najlepiej ładowana od góry, bo wiele kołnierzy wymienicie lub wypierzycie fretkę), piekarnik, palniki, farelki, wentylatory, miksery, roboty, krajalnice, itp. powinny być chronione przed fretkami w takim samym stopniu jak przed małymi dziećmi i najlepiej jak sprawdzimy, czy na pewno nie ma w nich fretki przed zamknięciem lub uruchomieniem… Fretki generalnie nie gryzą kabli, ale mają słabość do wszelkich gąbczastych, piankowych i gumowych tworzyw, a tym samym do osłon zabezpieczających kable ww. urządzeń… Zabawa w podgryzanie ich może zakończyć się „wstrząsowo”, a dobitniej – porażeniem prądem! lub w przypadku połknięcia kawałka gąbki lub innego tworzywa będziemy mieli do czynienia z blokadą jelit… Więc powtórzę, jeśli nie chcesz mieć fretki zamrożonej, podpalonej, upieczonej, pociętej, posiekanej, doładowanej prądem, wypranej z ręcznikami, to proszę o zachowanie szczególnej ostrożności, podobnej do tej jaką zastosowałbyś do małego dziecka…

Inne niebezpieczeństwa

Odpływy kanalizacyjne, dziury, wąskie, ciemne tunele… To chyba najbardziej ulubione miejsca, od których trudno odstraszyć fretkę… Jeżeli nie zabezpieczysz tych otworów, fretka gotowa się tam wcisnąć za wszelką cenę i zakleszczyć…

Wszystkie środki czystości, chemikalia również trzymaj w zamkniętym i zabezpieczonym miejscu – nie trudno o zatrucie fretki chemikaliami!…


Toalety i inne pojemniki z wodą… Przez swoją ciekawość fretki nawet są gotowe utopić się w takich miejscach… Wejść łatwo, gorzej jest się wydostać!…

Katastrofy

Jeżeli zostawisz szklankę z napojem, talerz z jedzeniem, to w 100% możesz być pewien, że fretka się do tego dobierze, napoje porozlewa (bo uwielbia nurkować w herbacie za cytryną, czy innych napojach), jedzenie poroznosi lub zje (a to nie jest wskazana dieta dla fretek!)… Tak samo dobierze się do kwiatków doniczkowych, w których bardzo chętnie spulchni ziemię, a jednocześnie przesadzi kwiatki na parapet…

Kosz na śmieci?! – ale frajda wszystko wysypać na zewnątrz!… haha… Dobrym patentem są kosze zabudowane (dostępne, np. w Ikei)… Nie muszę chyba wspominać, że wszystko co jest zazwyczaj pod zlewem, powinno zniknąć?… W innym przypadku fretka się tym „odpowiednio” zajmie…


I to dotyczy wręcz wszystkiego, wszystkiego co zaciekawi fretkę, a jeśli jeszcze będzie szeleścić lub dobrze smakować to tym większa frajda dla fretki!… Ja unikam takich sytuacji, pamiętając o zabieraniu szklanek i talerzy z ich zasięgu oraz od początku stosuję „terror” mówiąc NIE za każdym razem, gdy fretka zbliżyła się do rzeczy zakazanych, a kwiatki i kosze mam zabezpieczone przed chętnymi łapkami moich pociech, a przynajmniej tak zawsze sądzę (tylko czasami zastaję niespodzianki po powrocie do domu)!…

Wiele fretek wyżywa się na firanach i zasłonach wspinając się po nich na parapet okna, niektóre wyspecjalizowały się i wystarcza im do tego kaloryfer (dostają się między kaloryfer i ścianę, opierają grzbiet o jedno a przesuwają łapki po drugim wspinając się, aż osiągną cel)… Taką metodę odkryłam, gdy jedna z moich fretek zdobywała własną klatkę, a po klatce ofiarą padła komoda i wszystkie jej części ruchome… Na szczęście firanek, albo nie mam wcale, albo są za śliskie do wspinania się po nich… ;-p


Małe radarki niedoróbek

Fretki mają zadziwiający zmysł znajdowania niedoróbek remontowych w domu… Dziwnym trafem zawsze odnajdą źle przyklejoną listwę podłogową, czy ruchomą klepkę parkietu lub szczotki anty-kurzowe w szafie… Poluźnione lub przedarte obicia mebli również zwrócą ich uwagę (chętnie zajmą się ich poszerzeniem i penetracją wnętrza)… Tobie pozostaje tylko pewność, że po ich oględzinach Ty również dowiesz się o tym partactwie!… Pozostaje wezwać lepszych specjalistów i profesjonalnie rozwiązać problem, albo wymienić meble na trwalsze i z antyfretkowego materiału… ;-p

Gadżety

Wszelkie rzeczy wyposażone we frędzelki, ozdoby, piórka będą świetnie przyciągały uwagę fretki… Możesz liczyć się z drapaniem takowych, szarpaniem, ciągnięciem aż do skutku, czyli do oderwania od całości… ;-)

Jednym słowem – musimy nieźle się natrudzić, aby chronić dom przed fretką oraz fretkę przed domem!… Oczywiście najbezpieczniejszym miejscem dla fretki, kiedy nie ma nas w domu, jest jej klatka… I takie rozwiązanie polecam, pod warunkiem, że klatka również jest bezpieczna, o odpowiedniej wielkości (DUŻA), o odpowiednich przerwach między pręcikami, dobrze zabezpieczonych drzwiczkach i z odpowiednim, bezpiecznym wyposażeniem… Pomimo tego, iż moje fretki okupują całe mieszkanie kiedy ja jestem w domu, to przeważnie trafiają do klatki kiedy wychodzę, tylko i wyłącznie dla swojego bezpieczeństwa… Niektórzy trzymają fretki luzem, ale wierzę, że mieszkanie jest wtedy odpowiednio przystosowane… ;-)

by: Ana

foto:
1) ferretta.pl

© All rights reserved or Some rights reserved, publikacja powyższych zdjęć wymaga zgody autorów

  • ferretta

    Na to pytanie? „czy naprawdę są uważane za zwierze gorsze od słonia czy od skunksa? „