© All rights reserved by ilewazy.pl 

Jaja i surowe białko a fretka

Białko… zawiera cystatynę… Badania na hodowlach komórek pokazały, że hamuje ona rozwój niektórych nowotworów, m.in.:

  • gruczołów mlekowych
  • mięsaka
  • czerniaka

Po ekstrakcji cystatyny z białka można pozyskać substancje o działaniu:

  • antybakteryjnym 
  • i przeciwutleniającym

Jeden z preparatów białkowych, z dodatkiem enzymu z dyni znacząco obniża ciśnienie…

W diecie fretki możemy stosować jajka w całości wraz z białkiem i skorupką, różnego rodzaju ptactwa:

  • przepiórcze
  • gołębie
  • inne małych gatunków
  • kurze
  • kacze
  • gęsie
  • indycze
  • inne dużych gatunków

Należy jednak brać pod uwagę, że jajka albo w całości w formie surowej i roztrzepanej lub same żółtka… Nigdy nie podajemy samego białka…

Surowe białko jajka (ptaków, gadów i płazów) zawiera awidynę… Jest to glikoproteina wiążąca biotynę vs. witaminę B7/H w jelicie (jedna cząsteczka awidyny wiąże cztery cząsteczki biotyny), co prowadzi do niewłaściwego jej wchłaniania i może doprowadzić do niedoboru, który z kolei może objawić się:

  • opóźnionym wzrostem
  • osłabieniem
  • nadmiernym linieniem lub brzydką okrywą włosową (szorstką i matową)
  • wzmożonym łojotokiem
  • niedokrwistością
  • apatia i depresją
  • deformacjami kostnymi

To oczywiście prawda, choć częściowa… Dopowiedzieć należy, że w żółtku jest na tyle dużo biotyny, że ilość awidyny w białku nie jest w stanie związać jej w całości, tak więc organizm i tak przyswoi własną dawkę biotyny z żółtka[11]… ;-)

Biotyna jest bardzo ważna w okresie wzrostu maluchów, a i później jest niezbędna do utrzymania skóry i futerka fretki w dobrej kondycji…

Jeśli chcemy podać białko fretkom, to tylko w formie ugotowanej lub roztrzepane, gdyż wysoka temperatura i utrzepanie neutralizuje awidynę…

Jajka niosą ze sobą jeszcze jedno zagrożenie w postaci bakterii salmonelli… Dlatego należy kupować jajka świeże i ze znanych źródeł… ;-)

Środki zapobiegawcze

Żółtka są niezbędne w diecie fretki, białko tylko w postaci roztrzepanej lub gotowanej…

Konieczna może być też dodatkowa suplementacja biotyny… ;-)

Oczywiście, jak zwykle, małe ilości nie zaszkodzą, ale duże mogą przyczynić się do nieodwracalnych w skutkach ciężkich chorób, których konsekwencją może być długotrwałe, nieskuteczne i drogie leczenie lub zatrucie i śmierć fretki… ;-|

Uwaga!

  • w przypadku jaj skażonych bakterią salmonelli sparzenie skorupki jajka nie zapobiegnie zakażeniu

by: Ana

foto:
1) ilewazy.pl
© All rights reserved or Some rights reserved, publikacja powyższych zdjęć wymaga zgody autorów 

literatura:
[1] „Tchórz” Marcin Brzeziński, Jerzy Romanowski, 1997
[2] „Hodowla tchórzy” Maria Bednarz, Andrzej Frindt, 1991
[3] „Fretki: warunki zdrowotne, hodowla, rozpoznanie i leczenie chorób” Maggie Lloyd, 1999
[4] „Biology and diseases of the ferret” Fox JG., 1988
[5] „Ferret husbandry, medicine, and surgery” John H. Lewington, 2000
[6] „Ferret for dummies” K. Schilling, 2007
[7] „How to read your report” Wellness Inc., 1993
[8] „Practical ferret medicine and surgery for the private practitioner” Finkler M., 1993
[9] „Ferret medicine and surgery” Brown S., 1992
[10] „Ferret breeding” James McKay, 2006
[11] ferretharmony.net/2014/04/05/mythbusters-ferret-edition 
[12] wyborcza.pl/1,75476,13032594,Cudowna_moc_jaj 

  • Białko jaj nie takie straszne jak go malują… ;-)

  • Ocelot

    W takim układzie mogę podawać fretkom raz na jakiś czas kurze jajo roztrzepane „na sztywno”? I propos białka „ubitego” – w domu sama robię majonez (jajo, oliwa/olej i przyprawy), czy mogę podawać fretkom taki „majonezik” (tylko oczywiście bez przypraw i w odpowiednio przeliczonych proporcjach, żeby nie przesadzić z oliwą/olejem, czyli przygotowany specjalnie dla nich)?

  • Ocelot… białko wystarczy roztrzepać jak do kotleta schabowego, nie musi być ubijane na sztywną pianę… Taki domowy majonez też może być od czasu do czasu… ;-)

  • Ocelot

    Dziękuję za odpowiedź… Dzięki temu artykułowi wreszcie pozbędę się uciążliwego brzęczenia ojca: „a co znowu pół szklanki białek robi w lodówce” (daję fretkom raz w tygodniu dwa żółtka na cztery pyszczki – teraz będę po prostu dawać jedno jajo na tydzień). :D