Już wielki lekarz, chemik i filozof Paracelsus (1494-1541) stwierdził: „…Wszystkie rzeczy są truciznami i nie ma niczego bez trucizny, tylko dawka decyduje, że jakaś rzecz nie jest trucizną…”

Mamy tendencje do rozpieszczania fretek „smakołykami”, niestety uważamy też, że fretka zjadając jeden smakołyk, może dostać także 2, 3… 6… Tylko zapominamy, iż wielkość fretki determinuje także wielkość jej posiłku… Czasami te 6 kawałków smakołyku będzie stanowiło jej cały dzienny posiłek, co niestety może oznaczać, że dostanie całkowicie niezbilansowany pokarm, w konsekwencji niekorzystny dla stanu jej zdrowia, zwłaszcza jeśli scenariusz będzie się powtarzał… Jeżeli, dodatkowo na smakołyki będą składać się produkty z poniższej listy, to nie wróży nic dobrego…

Każdy produkt spożywczy może zawierać składniki nieodżywcze, które ograniczają lub uniemożliwiają wykorzystanie składników odżywczych lub substancje wywołujące szkodliwy wpływ na organizm zwierzaka (w tym i ludzki)… Można wyróżnić następujące związki szkodliwe:

  • pochodzenia naturalnego, występujące w produktach roślinnych i zwierzęcych – tworzą się na skutek naturalnych reakcji metabolicznych lub znacznie rzadziej w wyniku stosowania procesów mikrobiologiczych w przetwórstwie żywności, np. amigdalina, solanina, progoitryna, saksytoksyna, nicyna i konicyna, kwas erukowy, kwas szczawiowy, kwas fitynowy, saponiny, alkaloidy, grzyby i pleśnie (mykotoksyny), patulina, aflotoksyna (najsilniejsza, znana toksyna)
  • obce i toksyczne substancje, dostające się do żywności na skutek zanieczyszczenia środowiska, zabiegów opryskowych w rolnictwie (np. pozostałości pestycydów) oraz w wyniku procesów technologicznych – pestycydy chloroorganiczne i polichlorowane bifenyle (PCB); to grupa ksenobiotyków o szczególnym znaczeniu toksykologicznym (substancje te ze względu na znaczną trwałość w środowisku i zdolność kumulowania się w tkankach tłuszczowych stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt) – ostre zatrucia najczęściej wywołują pestycydy z grupy organofosforanów i fungicydów rtęcioorganicznych; zgromadzone w organizmie pestycydy wywierają wpływ na procesy rakotwórcze (mogą je zapoczątkowywać lub nasilać), są neurotoksyczne, zaburzają regulację hormonalną i enzymatyczną
  • niektóre substancje celowo dodawane do żywności, tzw. dodatki do żywności

Przyczyną zatruć fretek może być wiele substancji, które normalnie występują w naszych domach, a nie każdy z Nas zdaje sobie z tego sprawę… Jest wiele produktów spożywczych, które będąc bezpiecznymi dla Nas, niekoniecznie są bezpieczne dla naszych pupili, a wręcz przeciwnie, mogą być silnie toksyczne, wręcz zabójcze… Możemy się o tym przekonać, gdy będzie już za późno… ;-|

W temacie Zabronione produkty wymieniliśmy większość produktów niewskazanych w diecie fretki… W tym miejscu omówimy bardziej szczegółowo część trujących produktów żywnościowych, a raczej substancji toksycznych, wchodzących w ich skład:

Ponownie zaznaczę, iż niewielka ilość substancji toksycznej zjedzona przez naszego pupila, najprawdopodobniej pozostanie niezauważona, ale już jej nadmiar, jak w przypadku innych nadmiarów, może być tragiczny w skutkach!!!

Jak zauważycie lista rzeczy, na które musimy uważać przy fretkach (zwierzętach) jest dość imponująca, a to nie wszystko!!!… Do wglądu zamieszczę jeszcze listę „toksycznych” roślin doniczkowo-ogrodowo-zielonych, tak ulubionych przez naszych pupili…

Bo każdy ma fretkę, która choć raz dobrała się do doniczki, konsekwentnie i systematycznie zabierającej się do przesadzenia jej zawartości… Ja osobiście nie znam fretki, która by tego nie zrobiła, a przynajmniej nie próbowała!!!

by: Ana

foto:
1) ferretta.pl
© All rights reserved or Some rights reserved, publikacja powyższych zdjęć wymaga zgody autorów 

literatura:
[1] „Tchórz” Marcin Brzeziński, Jerzy Romanowski, 1997
[2] „Hodowla tchórzy” Maria Bednarz, Andrzej Frindt, 1991
[3] „Fretki: warunki zdrowotne, hodowla, rozpoznanie i leczenie chorób” Maggie Lloyd, 1999
[4] „Biology and diseases of the ferret” Fox JG., 1988, 1998
[5] „Ferret husbandry, medicine, and surgery” John H. Lewington, 2000
[6] „Ferret for dummies” K. Schilling, 2007
[7] „How to read your report” Wellness Inc., 1993
[8] „Practical ferret medicine and surgery for the private practitioner” Finkler M., 1993
[9] „Ferret medicine and surgery” Brown S., 1992
[10] „Ferret breeding” James McKay, 2006

  • amiku!

    świetna strona!!!!!!!!!!

  • a dziękowć, dziękować… będziemy starać się dalej… ;-)

  • renia

    Ze wszystkim się zgadzam oprócz… winogron świeżych czy suszonych (rodzynki). Jest to pierwszy artykuł mówiący o ich szkodliwości. We wszystkich poradnikach internetowych czy książkowych wymieniane są jako „przysmak”. Moje starsze fretki b.lubiły, młodszemu 6 miesięcznemu jeszcze nie dawałam.

  • smok

    dlaczego •NIE – morszczuk – ryby morskie zawierające TRÓJMETYLOOKSYAMINĘ, która prowadzi do anemii i •TAK – morszczuk – duża zawartość jednonienasyconych i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych? To tak czy nie?

  • Generalnie należałoby się zastanowić nad zasadnością podawania fretkom ryb?… Ja ich nie daje… Fretka nie jest NORKĄ wyspecjalizowaną w takiej diecie… Żadne źródło specjalistyczne, nie wymienia ryb jako składnika freciej diety… Myślę, że wielu opiekunów poszło za przykładem pokarmu dla kotów (a fretka kotem również nie jest)!… Jeżeli ma być to kwestia tylko kwasów tłuszczowych, to lepiej podawać je w postaci olei rybich – z łososia lub dorsza (tranu)… Lepsza chociażby taka wersja, aby uniknąć pasożytów znajdujących się w rybach… Jakoś nie wyobrażam sobie freci, łowiacej rybki w morzu… ;-)