Wiele lat stosowania diety komercyjnej całkowicie nas „ogłupiło”… Patrzymy na slogany marketingowe wypisane na opakowaniu: „zdrowa”, „naturalna”, „zbilansowana” i dostajemy jakiegoś amoku… Jedyne co sprawdzamy, to czy analiza procentowa karmy jest zbliżona do naszych oczekiwań i nie wnikamy w nic więcej…

A tym czasem karmy, które kupujemy są całkowicie nienaturalne, niezdrowe i niezbilansowane, patrząc na potrzeby fizjologiczne i metaboliczne naszych fretek… ;-(

Największym ich mankamentem, choć nie jedynym, jest nadmierna ilość produktów roślinnych, w tym szczególnie węglowodanów… Im większa ilość tych produktów w karmie, tym większe ryzyko zachorowania fretki na poważne choroby, tj.: zaburzenia funkcjonowania układu pokarmowego, krwionośnego, odpornościowego, czy moczowego oraz wiele, wiele innych… ;-|

Z każdym, kolejnym rokiem opiekunowie fretek, zauważają wzrastającą ilość zachorowań na choroby o podłożu żywieniowym, tj.:

Głównym problemem, wpływającym na ten stan rzeczy, może być nierzetelna informacja na opakowaniu karmy, umieszczana przez producentów… O ile producent ma obowiązek podać zawartość głównych składników pokarmowych w ilości procentowej karmy, tj.: woda, białko, tłuszcz, błonnik i popiół, tak w przypadku węglowodanów tego obowiązku już nie ma, z czego skrzętnie korzysta i po prostu większość karm nie ma umieszczonych na opakowaniu informacji o ilości węglowodanów w swoim składzie… 

Jak w takim razie obliczyć ile węglowodanów jest w danej karmie?

To jest bardzo proste…

Analiza % karmy

Na każdym opakowaniu karmy znajduje się tzw. analiza procentowa [%] składu i np. wygląda następująco: 

  • 48% białko (proteiny)
  • 32% tłuszcz
  • 0,5% włókno (błonnik)
  • 8% popiół
  • 4% woda (wilgotność)
  • 1,2% wapń
  • 1,0% fosfor
  • 4g n-6
  • 2g n-3
  • itp.

Obliczenie ilości węglowodanów w karmie

Można dostać oczopląsu od tych cyferek – tak się przynajmniej wydaje na pierwszy „rzut oka” – nieprawdaż? … Ale my się nie przejmujemy i skupiamy na 5 głównych składnikach jakie nas interesują, czyli:

  • białko
  • tłuszcz
  • włókno
  • popiół
  • i woda

Dodajemy do siebie wszystkie cyferki, które są umieszczone obok tych 5 pozycji:

  • 48% białko+ 32% tłuszcz + 0,5% włókno + 8% popiół + 4% woda = 92,5%

Otrzymany wynik – 92,5% – odejmujemy od 100%, czyli od całej karmy:

  • 100 – 92,5 = 7,5% węglowodanów

W ten oto prosty sposób otrzymaliśmy procentową zawartość interesującego nas, szóstego składnika karmy, czyli 7,5% węglowodanów, o których producent zapomniał wspomnieć na opakowaniu… ;-p

7,5% węglowodanów w karmie jest dobrym wynikiem, ale lepiej by było, aby nie przekraczały 5% i mniej… Niestety większość karm posiada dużo więcej węglowodanów i w niektórych przypadkach mogą one stanowić ponad 50% karmy… ;-|

Dla dobra własnych fretek, proszę unikać większości karm, które mają już ponad 15-20% węglowodanów w swoim składzie, zwłaszcza gdy obok nich występują produkty zbożowe lub skrobia (ziemniaki)… 

Najlepiej, gdy ilość węglowodanów w diecie fretki oscyluje blisko zera… 

Fretka a węglowodany

Dlaczego mamy unikać produktów roślinnych, zwłaszcza węglowodanów w diecie fretki?

Fretki są wyspecjalizowanymi, mięsożernymi generalistami, czyli drapieżnikami niewyspecjalizowanymi, żywiącymi się najbardziej dostępnymi ofiarami:

„… Pożywienie tchórzy jest bardzo różnorodne i obejmuje wiele dostępnych w danym środowisku rodzajów pokarmu. Geograficzna, środowiskowa i sezonowa zmienność diety tego drapieżnika może być tak duża, że bez trudu dałoby się stwierdzić osobniki żywiące się całkowicie odmiennym pokarmem. Bez wątpienia wspólną cechą tchórzy jest to, że żywią się one prawie wyłącznie pokarmem zwierzęcym. Owoce, nasiona i inne części roślinne stanowią śladową część pożywienia tego drapieżnika. W badaniach nad składem pokarmu tchórzy stwierdzono, że nawet latem i jesienią, a więc w okresach, gdy szereg gatunków drapieżników korzysta z pokarmu roślinnego, udział resztek roślinnych w analizowanych odchodach i żołądkach tchórzy nie przekraczał nigdy kilku procent. [2] …”

Co to oznacza? … Procesy fizjologiczne, metaboliczne i biochemiczne fretki są tak zaprogramowane, aby poradzić sobie z dietą bogatą w białko i tłuszcz zwierzęcy, a ubogą i prawie całkowicie pozbawioną białek oraz węglowodanów pochodzących z produktów roślinnych…

Białko i tłuszcz zwierzęcy są głównymi składnikami dostarczającymi fretce energii, co może sugerować iż mechanizmy, wykorzystywane do trawienia i wykorzystywania węglowodanów roślinnych są u fretek bardzo słabo rozwinięte lub nie ma ich wcale… Począwszy retrospekcje od jamy ustnej, o kwaśnym pH oraz pozbawionej enzymu w ślinie (amylazy ślinowej), niezbędnej do trawienia pokarmu roślinnego, poprzez żołądek, wątrobę, trzustkę a na jelitach skończywszy, z łatwością przekonamy się że mięsożerca jest pozbawiony mechanizmów trawiennych (enzymów) w odniesieniu do produktów roślinnych…

Za to w białku zwierzęcym znajduje się cała pula aminokwasów, która w połączeniu ze zwierzęcymi kwasami tłuszczowymi, stanowi niezbędne „paliwo” do prawidłowego funkcjonowania organizmu fretki… Właśnie z tych aminokwasów, fretka sama umie wyprodukować niezbędną jej ilość glukozy (cukru – węglowodanu), co pozwala praktycznie całkowicie wyeliminować jej roślinny odpowiednik z diety i związaną z nim szkodliwość dla organizmu mięsożercy, gdy otrzymuje go zbyt wiele… 

Co dzieje się w przypadku nadmiaru węglowodanów roślinnych w diecie fretki? … Organizm fretki musi uruchomić procesy do ich uzdatnienia dla organizmu, co niestety może odbywać się kosztem trawienia oraz przyswajalności białek i tłuszczy (głodówka komórkowa)… Ponadto pokarm roślinny zmienia florę bakteryjną jelit mięsożercy, doprowadzając do ich dysfunkcji, co w konsekwencji sprowadza się do rozregulowania metabolizmu, wywołując otyłość, kamicę, insulinomę, różnego typu alergie lub uszkadzając organy wewnętrzne – niewydolność serca, wątroby, nerek, niestrawność, zapalenie jelit… ;-|

Spostrzeżenia weterynaryjne

[…] Skarmianie dietą bogatą w białka roślinne i węglowodany, zboża i inne roślinki prowadzi do wielu schorzeń u fretek o charakterze wyniszczającym […]

[…] Upraszczając, fretki są najbardziej mięsożernymi zwierzętami spośród trafiających do nas pacjentów. Bardzo krótki przewód pokarmowy (poniżej 2m), szybki tranzyt jelitowy (3-4 godz.) oraz wyjątkowo skąpa mikroflora jelit, narzucają konieczność żywienia karmą wysokobiałkową, wysokoenergetyczną z bardzo ograniczonym poziomem węglowodanów, a przede wszystkim włókna (błonnika), wyraźnie obniżającego strawność składników pokarmowych.[…]

[…] Nadmiar białka pochodzenia roślinnego (zwłaszcza kukurydza) predysponuje do często występującej u fretek kamicy moczowej. Dopuszczalna jest łyżeczka warzyw i owoców dziennie, lecz z powodzeniem można z tego dodatku zrezygnować. […]

[…] Warunkiem skutecznego leczenia wyżej wymienionych chorób jest wysokobiałkowe i wysokoenergetyczne żywienie. Absolutnie niedopuszczalna jest głodówka, zalecana przy chorobach z biegunką u innych zwierząt mięsożernych. Z uwagi na brak apetytu należy wybierać różne rodzaje karmy chętnie przyjmowanej przez fretki, np. mięso młodych kurczaków, jaja… oraz bardzo wskazane mleko skondensowane o zawartości tłuszczu 10-20%. […]12

[…] 1 – Duża zawartość węglowodanów w pożywieniu fretki – NIE; ponieważ węglowodany są bardzo słabo przyswajalne, ulegają szybkiej fermentacji, co prowadzi do zagazowania jelit, wzdęć. […] 

[…] 2 – Za dużo błonnika – NIE; w przewodzie pokarmowym fretki „nie ma miejsca” na błonnik; pokarm „przelatuje” przez układ pokarmowy i nie ma czasu na wchłonięcie składników odżywczych – są one „wypychane”, zanim organizm coś z nich wykorzysta (dla przypomnienia – błonnik zawierają głównie pokarmy roślinne). […] 

[…] 4 – Nadmiar białka roślinnego – NIE; gdyż powoduje powstawanie kamieni w pęcherzu moczowym, prowadzi do zatkania układu moczowego i jest bardzo bolesne (konieczne leczenie operacyjne). […] 

[…] 6 – Ciała obce w jelitach – to nie tylko kawałki gumy z zabawek czy kawałki szmatek, ale wielkim problemem może być np. ziarenko kukurydzy! […]

[…] Należy zwracać uwagę na skład i analizę danej karmy, gdyż nie każda karma, tzw. „fretkowa” spełnia fretkowe wymogi – ważne, by białko było wyłącznie pochodzenia zwierzęcego. […]

[…] 8 – Kamień na zębach – przyczyną odkładania się jest złe żywienie i/lub osobnicze predyspozycje. Jeśli jest dopiero płytka nazębna – to można stosować pastę enzymatyczną; gdy jest już kamień – to trzeba go zdjąć u lekarza, a potem stosować pastę.

Kamień powoduje namnażanie się bakterii w pyszczku, bakterie wędrują dalej wzdłuż przewodu pokarmowego, co może prowadzić do wielu poważnych chorób (np. nawet do zapalenia mięśnia sercowego). […]15

Uwaga!

  • na składy: karm, suplementów diet i odżywek witaminowych, które zawierają środki stosowane głównie jako konserwanty, przeciwutleniacze, barwniki i wzmacniacze smaku w produktach spożywczych… Te składniki mogą mieć wpływ na wątrobę, nerki i niszczenie krwinek czerwonych, a w wysokim stężeniu mogą wywołać nowotwory u zwierząt … Zapobiegają również rozwojowi przyjaznych bakterii w układzie pokarmowym, zmniejszając ilość wody w jelitach, powodując zaparcia… W wielu krajach są zakazane w produktach dla ludzi i dzieci… ;-|
     
    Dodatki spożywcze zakazane po wojnie, których obecnie nie można stosować w UE: E103, E105, E106, E107, E111, E121, E125, E126, E130, E152, E181, E197, E201, E202 (konserwant: sorbinian potasu – „teoretycznie” uznawany za nieszkodliwy), E220, E236, E237, E238, E240, E250, E251 E264, E310 (przeciwutleniacz: galusan propylu – wywołujący wysypki, alergię, problemy z żoładkiem), E320 (BHA, przeciwutleniacz: toksyczny, wywołujący raka, uszkadzający nerki i wątrobę), E321 (BHT), E621 (MSG), E636, E637, E1520, syrop kukurydziany.
    [1]
      
  • na „przeciwutleniacze dopuszczone w UE” – zwrot używany na wielu opakowaniach karm bytowych, niezależnie czy z linii „sklepowej” czy „niby-weterynaryjnej”, który świadczy, że producent ma co ukrywać (zwykle oznacza to BHA, BHT oraz jeszcze gorszy ETOKSYQUIN)… dlatego omijajmy produkty z takim napisem szerokim łukiem, dla naszego dobra jak i naszego zwierzaka…

Uwaga!

Większość książek lub artykułów, wykorzystanych do opracowania niniejszego tematu, zostało opublikowanych jakiś czas temu, w związku z powyższym niektóre dane, metody leczenia i leki mogą być nieaktualne (wycofane z obrotu lub nigdy nie dopuszczone do obrotu w Polsce), ale Wasz lekarz weterynarii na pewno będzie wiedział czym można je zastąpić.

Większość informacji na tych stronach napisali ludzie, którzy mają duże doświadczenie w hodowli fretek jednak nie są weterynarzami. Wszystkie teksty były konsultowane ze specjalistami.

Każda chora fretka powinna natychmiast znaleźć się u wykwalifikowanego i doświadczonego weterynarza, który specjalizuje się w leczeniu fretek. Pamiętaj fretki należą do zwierząt, u których symptomy choroby występują bardzo późno, co może prowadzić do ich nagłej śmierci. Nie próbuj żadnych “domowych sposobów” bez konsultacji ze specjalistą, nawet jeśli jakiś znajdziesz gdzieś w tekście na tej stronie. Informacje tu zawarte mogą powiększyć Twoją wiedzę i wyczulić Cię na niespecyficzne objawy w zachowaniu Twojej fretki, ale pamiętaj niewłaściwa, samemu postawiona diagnoza może decydować o jej życiu.

Wszystkie prawa zastrzeżone!

by: Ana

foto: 
1) ferretta.pl
© Fotki, zdjęcia i ryciny zamieszczono w celach poglądowych, dydaktycznych, informacyjnych lub szkoleniowych • © All rights reserved or Some rights reserved, publikacja powyższych zdjęć wymaga zgody autorów

literatura:
[1] Oregon State University’s Veterinary Diagnostic Laboratory
[2] „Tchórz” Marcin Brzeziński, Jerzy Romanowski, 1997
[3] „Hodowla tchórzy” Maria Bednarz, Andrzej Frindt, 1991
[4] „Fretki: warunki zdrowotne, hodowla, rozpoznanie i leczenie chorób” Maggie Lloyd, 1999
[5] „Biology and diseases of the ferret” Fox JG., 1988, 1998
[6] „Ferret husbandry, medicine, and surgery” John H. Lewington, 2000
[7] „Ferret for dummies” K. Schilling, 2007
[8] „How to read your report” Wellness Inc., 1993
[9] „Practical ferret medicine and surgery for the private practitioner” Finkler M., 1993
[10] „Ferret medicine and surgery” Brown S., 1992, 2001
[11] „Ferret breeding” James McKay, 2006
[12] „Fretki – specyfika chowu pokojowego oraz najważniejsze problemy zdrowotne”, Dr Ewa Śmielewska-Łoś, lek. wet. Tomasz Piasecki, Magazyn Weterynaryjny vol. 11 nr 74/2002  
[13] „Inflammatory Bowel Disease (IBD) and Chronic Diarrhea In Your Ferret”, Dr DVM PhD Ronald Hines, www.2ndchance.info, 2013  
[14] Robert R. Church [Bob Church], B. Archaeology, B. Zoology, Zooarchaeological Analysis and Research Columbia, Missour, holisticferret60  
[15] „Żywienie i problemy układu pokarmowego fretek” dr. Tomasz Piasecki, ZooBotanica Wrocław, 2007