Dlaczego żywienie naturalne?

Kiedy wzięliśmy naszą pierwszą fretkę, używaliśmy pokarmu gotowego (suche karmy) co wydawało się łatwiejsze i bardziej opłacalne. Dla psów i kotów występują różne rodzaje diety, od szczeniaka/kociaka do osobników dorosłych, dla fretek był wtedy tylko pokarm dla dorosłych… co mieliśmy dawać maluchom i starszym osobnikom? Zaczęliśmy karmić nasze fretki tuszkami królików i gołębi jak tylko mogliśmy je dostać. Obserwując nasze fretki, doszliśmy do wniosku, że te, które jadły tuszki były w lepszej kondycji, zaczęliśmy więc szukać sposobu, żeby przejść na dietę całkowicie naturalną. Dieta składająca się tylko z suchej karmy powodowała powstawanie kamienia nazębnego, jednego z częściej występujących problemów u fretek. Zwierzęta jedzące suchy pokarm miały szorstkie i matowe futro a tkanka mięśniowa była gorzej rozwinięta. Zaczęliśmy komponować dietę na bazie kości i mięsa mielonego, która utrzymywałaby nasze fretki w odpowiedniej kondycji. W ten sposób zaczęliśmy wprowadzać małe zmiany w diecie, która jest dostosowana do różnych cykli życia naszych fretek. Jeżeli zdecydujecie się przejść na dietę całkowicie lub częściowo naturalną radzimy zapoznać się z wadami i zaletami takiego żywienia. Jest wiele stron, na których piszą na ten temat, niestety nie wiele jest o fretkach, ale dieta naturalna stosowana u kotów może dać dobre wskazówki. Rozmowa z weterynarzem może wiele pomóc, jednak nie każdy weterynarz jest za dietą naturalną.

Za i przeciw

Największym problemem dotyczącym diety, która zawiera świeże kości jest ryzyko przebicia jelit. Jeżeli chodzi o nasze osobiste doświadczenia, nigdy nie mięliśmy problemów tego typu, a plusy żywienia naturalnego są o wiele większe niż minusy. Problemem było też zapewnienie witamin i minerałów w diecie naturalnej, używaliśmy dodatków witaminowych dzięki czemu nasze fretki cieszą się dobrym zdrowiem. Gdy używa się podrobów i surowych jaj, istnieje ryzyko zarażenia salmonellą, jednak uważne usuwanie resztek i odmrażanie może wyeliminować ten problem. Problemem może być podawanie surowego mięsa w lecie ze względu na upał i muchy, ale można i to rozwiązać podając surowe mięso w godzinach wieczornych, usuwając później nie zjedzone resztki. Podstawową zaletą diety naturalnej jest ogólna poprawa stanu zdrowia, świeża żywność zawiera enzymy ułatwiające trawienie i przyswajanie potrzebnych składników. Naszym fretkom, żywionym naturalnie poprawiła się sierść oraz muskulatura, są też weselsze, bardziej żywotne.

Żywność surowa i dodatki, co można używać

Kości – zawierają białko, minerały i tłuszcze, powinny stanowić podstawę diety [w ilości 12-20%]. Skrzydełka z kurczaka, szyjki kurze i indycze, porcje rosołowe, wołowy ogon. Szyjki i porcje rosołowe zawierają sporo mięsa [Uwaga: art. pochodzi z kraju zachodniego, gdzie korpus stanowi cała kura pozbawiona tylko części piersiowej!], trzeba uważać, żeby nie używać tych składników w nadmiarze, może to doprowadzić do braku wapnia, zwłaszcza wśród młodych fretek. Tuszki (włącznie z piórami lub sierścią) królicze, kacze, gołębie, bażancie dajemy okazjonalnie, ale należy uwzględnić je w diecie. Z reguły nie dajemy kości większych niż takie, które fretka może sama skonsumować. Dla zwierząt młodych, mających problemy z uzębieniem i starszych osobników najlepsze będą kości mielone surowe, nigdy gotowane. Podawanie kości zapobiega formowaniu się kamienia na zębach i dostarcza wapń do organizmu. Nawet fretki nie będące na diecie naturalnej mogą dostawać kości 2x w tygodniu, żeby czyściły zęby. Należy uważać karmiąc na raz więcej fretek aby nie biły się o kości. Surowe kości oraz otoczone mięsem powinny stanowić 50-70% całkowitej diety. Mięso mielone/krojone surowe – jeżeli możecie, starajcie się podawać różne gatunki mięs oprócz wieprzowiny. Mięso polecane to drób, cielęcina, jagnięcina, królik. Używamy przeważnie mięsa mielonego wysokiej jakości, które jest średnio tłuste, nie używamy mięsa tłustego bo zbyt duża ilość tłuszczów w diecie może zablokować wchłanianie białka, witamin i minerałów ( na odwrót). Surowe mięso bez kości jest ubogie w wapń, dlatego nie może nigdy być podawane samo jako podstawa diety, w diecie surowe mięso powinno stanowić do 25%. Jaja – stanowią duże źródło białka i tłuszczów nienasyconych zwłaszcza omega 3, dużo osób radzi podawać samo żółtko ponieważ w białku występuje awidyna blokująca wchłanianie biotyny, której brak może powodować tzw. szczurzy ogon często występujący latem. Skorupki po sparzeniu można zemleć i dodać do jedzenia. Pisklęta – podajemy raz w tygodniu, żeby urozmaicić dietę, kurczaki zawierają małe ilości wapna, ale duże ilości tłuszczów i białek. Z powodu małej ilości wapna nigdy nie podajemy piskląt małym fretkom poniżej 12 tygodnia życia. Nie są one podstawą diety ale urozmaiceniem, mogą być zachętą do przejścia na naturalną dietę. Ryby – można podawać okazjonalnie, należy je dobrze wyczyścić, nie używać ryb tłustych (makrela, śledź, łosoś). Podroby – wątroba jest bogata w żelazo, witaminy A, D, B, PP, serce zawiera wiele witamin i minerałów, jest bogate w taurynę, nerki są bogatym źródłem kwasu foliowego. Podroby można podawać raz w tygodniu, nadmiar powoduje biegunkę, wątroba nie jest zalecana dla fretek poniżej 6 miesiąca życia. Używamy jednakowych ilości wątroby, serc i nerek (1/3) pokrojonych w kostkę. Podroby mogą stanowić 10-20% diety. Wnętrzności nie oczyszczone – zawierają białka, tłuszcze, enzymy, witaminy oraz bakterie pomagające trawić. Jest to bardzo dobry składnik diety mięsożernych zwierząt ponieważ zawiera zboża i zielonkę częściowo strawioną. Używając wnętrzności nie dodajemy już warzyw w diecie. Tego typu pokarm podajemy 1-2 razy w tygodniu. Ilość nie powinna przekraczać 5-10% w diecie, zamiast warzyw. Owoce i warzywa – w naturze tchórz po upolowaniu zdobyczy, wyjada na pierwszym miejscu wnętrzności oraz żołądek z jego zawartością. Fretka jest mięsożercą, mimo tego w jej diecie występuje niewielka ilość warzyw, owoców itp. Aby warzywa stały się lepiej strawne należy je zmiksować, najlepiej wybierać warzywa z zielonymi liśćmi a zmniejszyć ilość warzyw kolorowych (marchew, papryka, dynia…) Nie należy dawać ziemniaków, roślin strączkowych. Zbyt duża ilość warzyw i owoców może spowodować biegunkę, ale całkowity brak – zatwardzenie. Jeżeli warzywa owoce są używane jako nagroda, nie należy dodawać ich do diety. Nie powinny one stanowić więcej niż 5% diety fretki. Oleje i tłuszcze – zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 i omega 6, które odpowiadają za zdrową skórę i błyszczącą sierść. Mięso i jaja zawierają odpowiednie ilości omega 6 a omega 3 możemy zwiększyć dodając np. tran. Fretki nie trawią olejów roślinnych, używając ich w diecie należy dodawać witaminę E. Tłuszcze są podstawowym źródłem energii w diecie, ale nadmiar może doprowadzić do nadwagi oraz zablokowania wchłaniania innych składników. Ilość tłuszczu, który należy podać jest uzależniony od wieku i kondycji fizycznej. Przeważnie używa się mięsa z małą ilością tłuszczu dla fretek starszych, a dla młodszych mięsa z większą zawartością tłuszczu. Olej z wątroby dorsza – jest bogaty w witaminy A i D oraz omega 3, jest potrzebny zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, ale powinien być mądrze używany, ponieważ zawiera sporo witaminy A. ¼ łyżeczki od herbaty, 2x tygodniowo wystarczy dla trzech fretek. Nie należy podawać go fretkom ciężarnym i karmiącym oraz maluchom poniżej 12 tygodnia. Z-megamore – olej produkowany przez firmę Companions, zawiera tran, witaminę E, B6, biotynę i cynk. Zioła, Wodorosty (algi) i lucerna – te produkty pomagają w trawieniu, pigmentacji, są źródłem potrzebnych minerałów. Stosowane w proporcji 1:1 zapewniają szeroki zakres składników odżywczych. Brunatnice (algi – kelp) zawiera witaminy: A, B1, B3, B5, B6, B9, B12, C, E oraz minerały: cynk, brom, wapń, potas, miedź, selen, inozytol, jod, sód, siarkę i włókno. Lucerna zawiera witaminy: A, B1, B3, B5, B6, B12, C, D, E, K i U oraz minerały: wapń, fosfor, potas, magnez, żelazo, miedź i cynk, beta karoten, biotynę, kwas foliowy i błonnik. Algi oraz lucernę podajemy zwłaszcza w okresie zimowym, wspomagają wzrost sierści. Produkty te powinny być wprowadzane stopniowo, ilość optymalna to 3x tygodniowo. Mieszanki ziołowe nie są zalecone dla fretek poniżej 12 tygodnia życia. Glony – bardzo często używane w diecie BARF, można znaleźć w sklepach ze zdrową żywnością. Dodaliśmy do tej listy dla zachowania informacji, ale nie należy go używać. Chlorella zawiera beta karoten, witaminy B i minerały. Młody zielony jęczmień zawiera składniki odżywcze, chlorofil, witaminy, różne aminokwasy i minerały. Spirulina zawiera aminokwasy, beta-karoten, żelazo, witaminy B i minerały. Niektórzy stosując dietę naturalną, odradzają używanie chlorelli. Kit/Mleczko pszczeli – zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy i witaminy B. Dodatki witaminowe – są różne na rynku odpowiadające zapotrzebowaniu różnych grup zwierząt, najlepiej używać tych przeznaczonych dla fretek, ale i inne, np. kocie mają skład odpowiedni dla fretek. My używamy SA37 dla fretek poniżej 12 tygodnia życia oraz dla dorosłych osobników będących dłuższy czas na diecie z przewagą kości. Tauryna – jest potrzebnym aminokwasem i musi być dodawana do diety. Mięso czerwone i serca są bogate w taurynę, ale mrożenie częściowo niszczy ten aminokwas. Tauryna odpowiada za zdrowe oczy i serce. Jeżeli w diecie nie występuje czerwone mięso i serca lub są one mrożone, należy dodawać taurynę w ilości 100 do 250mg dziennie na fretkę. Proszek z kości – jest źródłem wapna i fosforu, używamy przy osobnikach nie jedzących kości. Czosnek – naturalny antybiotyk przeciwko infekcjom, działa wspomagająco na system immunologiczny. Może być pomocny w problemach z oddychaniem, problemach skórnych (egzema) Ma delikatne działanie odrobaczające (pchły, glisty). Czosnek ma charakterystyczny smak, więc przyuczenie fretek może zająć trochę czasu. Należy go podawać w małych ilościach, w razie potrzeby. Drożdże piwne – zawierają minerały, aminokwasy i są dobrym źródłem żelaza organicznego, posiadają białko, witaminę B oraz fosfor. Mleko kozie i owcze – używamy go raz w tygodniu, ale należy stopniowo wprowadzać je do diety bo może powodować biegunkę. Maluchy do 16 tygodnia życia dostają mleko codziennie. Prozyme – pomaga w trawieniu, działa bakteriobójczo i antystresowo, stosujemy podczas wprowadzania nowej diety i po kuracji antybiotykiem, podajemy raz w tygodniu. Jogurt naturalny – powinien być chudy, zawiera w sobie bakterie wspomagające system trawienny, należy uważać czy fretka toleruje jogurt i nie ma po nim biegunki. Woda – fretki, które są na diecie naturalnej, piją mało wody, ale musi być ona zawsze dostępna i często zmieniana.

Witaminy

Witamina E – jest to witamina, której często brakuje w diecie fretki, jej brak powoduje problemy z płodnością. Jest to naturalny konserwant. Dieta fretki zawiera dużo tłuszczów, Tak więc witamina E jest niezbędna aby zapobiegać problemom zdrowotnym. Porcja dzienna to od 3 do 15 iu. Ponieważ witamina E jest kumulowana w organizmie, nie można jej dawać w nadmiarze. Jeśli w diecie występuje olej, podajemy wtedy 10 iu witaminy E dziennie na jedną fretkę. Kompleks witamin B – służy do regulowania metabolizmu, są to witaminy rozpuszczalne w wodzie więc nie kumulują się w organizmie, mogą być podawane codziennie. Podajemy witaminę B fretkom starszym lub mającym problemy z nerkami i wątrobą. Witamina C – najczęściej nie ma potrzeby dodawania jej do pożywienia ponieważ jest syntezowana naturalnie. Jest antyoksydantem, przeciwutleniaczem i wzmacnia system immunologiczny. W okresach zwiększonej aktywności, momentach stresowych (wystawy, ciąża, choroby) można podać 10mg witaminy dziennie. Witamina K – zapewnia poprawną krzepliwość krwi, nie ma potrzeby podawania fretce witamina K dodatkowo, jest ona pobierana z pożywienia w odpowiedniej ilości. Witamina A – jest odpowiedzialna za wzrok, wzmacnia system immunologiczny, reguluje wzrost i funkcjonowanie tkanki nabłonkowej. Używając w diecie wątroby (raz w tygodniu) nie należy podawać witaminy A. Witamina D – umożliwia wchłanianie wapna i fosforu. Może być syntezowana naturalnie (promienie słoneczne). W czasie zimy dodajemy trochę tranu raz w tygodniu, żeby wyrównać niedobór światła naturalnego.

Zapotrzebowanie dzienne na witaminy

Witamina A – 1000iu – 4200iu Witamina D3 – 65iu – 325iu Witamina E – 3iu – 15iu Witamina C – ilość nie określona Witamina B6 – 1mg/kg Witamina B12 – 2mcg – 13mcg Witamina B1 – 8,4mg – 97,8mg/kg Witamina B2 – 1,5mg – 3mg/kg Witamina K – 1mg/kg Źródło: Maggie Lloyd „Fretki, warunki zdrowotne, hodowla, rozpoznawanie i leczenie chorób”

Jak karmimy nasze fretki

Podstawowa dieta naszych fretek zawiera: Kości (surowe), mięso (mielone, krojone), podroby, wnętrzności, tran, żółtka, dodatki witaminowe, witaminę E. Używamy też często piskląt w całości, witaminy C, Prozyme. Na początku podajemy ilość równą 7,5% wagi ciała fretki, dla przykładu, jeżeli fretka waży kilogram, porcja dzienna wynosi 75 gram. Mnożymy następnie razy 7 dni tygodnia i otrzymujemy tygodniową dawkę pokarmu (525g). Ilość ta jest podzielona na: 289g kości mięsnych (55%), 79g podrobów (15%), 26g wnętrzności i warzyw (5%), 131g mięsa mielonego lub krojonego (25%). Ponieważ podajemy kości 4x tygodniowo jest to równe racji dziennej 75g. Później mieszamy podroby, mięso, wnętrzności, dodatki witaminowe i podajemy taką mieszankę 3x tygodniowo w porcjach po 80 gram dziennie. Jako alternatywę możemy podawać kości nawet codziennie. Taka porcja może wydawać się mała, ale fretki są małymi zwierzętami, tego typu pożywienie jest też wysoko strawne. Fretki z nadwagą nie są zdrowymi fretkami! Ogólnie staramy się, aby dieta zawierała przynajmniej 50% kości, 10-20% podrobów, maksymalnie do 5% warzyw i owoców i 25% mięsa. Najlepiej było by odtworzyć naturalną zdobycz tchórza. Najlepiej jest przygotować sobie większe ilości podzielone na porcje dzienne, pamiętajmy, że fretki są różne, niektóre mają mniejsze zapotrzebowanie, inne większe. Witaminy i minerały istnieją w diecie naturalnej, starajmy się więc używać dodatków witaminowych jak najmniej. Jeżeli udaje się podawać mięso z hodowli przydomowych, nie musimy dodawać witamin. Ze względu na intensywność hodowli przemysłowych mogą w mięsie występować braki, wtedy należy je uzupełniać. Staramy się podawać witaminy w formie jak najbardziej naturalnej, w tej chwili używamy tranu 500mg na 200g mięsa, 1 żółtko tygodniowo na 4 fretki. Dodatki witaminowe i mineralne na bazie Hokamix w ilości ¼ łyżeczki na fretkę oraz 10mg witaminy E na fretkę. Produkty te mieszane są razem i podawane co 2 dni. Raz w tygodniu podajemy ¼ łyżeczki oleju z dorsza na 3 fretki i 20mg witaminy C na fretkę. Jeżeli podajemy tuszki albo suche, nie dodajemy witamin. Od czasu do czasu nasze fretki piją mleko kozie zmieszane z 2 łyżkami Prozyme. Najlepszą metodą dającą zbilansowaną dietę jest różnorodność używanych produktów żywnościowych. Używajmy codziennie innego mięsa, zmieniajmy typy olejów, podajmy za każdym razem inny typ podrobów (raz w tygodniu). Używajcie czosnku na wiosnę i oleju z wątroby dorsza zimą. Podawajcie w jednym tygodniu warzywa, w drugim owoce.

Maluchy

Maluchy potrzebują więcej białka i tłuszczów w diecie niż dorosła fretka. Zaczynając od 3 tygodnia, podajemy mięso miksowane, a od 6 tygodnia powinny być w stanie jeść już kości. Nasze maluchy jedzą w większości mięso czerwone i tuszki. Dostają codziennie mleko kozie lub owcze, do którego dodajemy wapno i witaminy. W ten sposób karmimy maluchy do 14-16 tygodnia życia. Później podajemy to, co dorosłym zmniejszając ilość mleka do 1 porcji tygodniowo. Nie podajemy alg i lucerny maluchom poniżej 12 tygodnia życia oraz wątróbki poniżej 6 miesiąca życia.

Rekonwalescenci

Poszukując informacji o żywieniu naturalnym, znaleźliśmy kilka przepisów na kaczą lub drobiową zupę. Zmodyfikowaliśmy je w taki sposób, aby można przy ich pomocy dokarmiać chore fretki. 4 udka z kurczaka 2 żółtka 30gr ferret-vite 1 łyżka miodu Udka gotować przez 2-3 godziny aż kości zmiękną, ostudzić i całość wraz z kośćmi zmiksować. Dodać 300-400ml wywaru z gotowania, ferret-vite, żółtka i miód. Dokładnie wymieszać. Można mrozić. Jest to wysokokaloryczne i tłuste, zawiera mało węglowodanów i jest lekkostrawne, ale można używać tylko w okresie rekonwalescencji. W małych ilościach może służyć jako smakołyk dla zdrowych fretek.

Jak przejść na dietę naturalną?

Łatwo jest podjąć decyzję o przestawieniu fretki na naturalną dietę, ale trudno to osiągnąć. Im dłużej fretka jadła suchy pokarm, tym trudniej będzie ją przestawić. Nie można zrobić tego natychmiast. Na początku podajemy miksowane mięso w postaci jednego, a w późniejszym czasie – dwóch posiłków. Dodatki witaminowe należy podawać ostrożnie. Zmniejszamy ilość suchego w pierwszych 2 tygodniach, na początku można obserwować spadek wagi, należy wtedy zwiększyć ilość kości i mięsa. Udział kości w diecie może objawić się szaro-białymi kupkami, ale system pokarmowy powinien wytworzyć kwasy potrzebne do trawienia i wszystko wróci do normy. Kości mogą też spowodować biegunkę, jeżeli samoistnie nie przechodzi należy skonsultować się z lekarzem weterynarii. Przy biegunce na 12 godzin odstawiamy mięso podając jedynie suche i wodę. Po tym czasie podajemy małe porcje, ale często, bez dodatków witaminowych. Kości najczęściej powodują zagęszczenie kup, jeżeli tak nie jest, znaczy to, że w diecie jest za dużo podrobów, olei, dodatków witaminowych lub zwierze ma nietolerancje pokarmową. Jeżeli fretka ma zatwardzenie, należy zmniejszyć ilość kości i dodać do diety trochę oleju lub tranu. Jeżeli mimo tego nie przechodzi, należy udać się do lekarza weterynarii. Niektóre fretki mogą mieć podczas zmiany diety, okres odtrucia, który charakteryzuje się ospałością, utratą sierści. Jednym z plusów diety jest mniejsza ilość kup, ponieważ składniki diety są lepiej przyswajalne, kupy również mniej śmierdzą. źródło: 1) barf.it 2) barf.forumup.it/about82-barf.html 3) barfworld.com tłumaczenie: Eva korekta: Ana foto: 1) agrest 2) ferretta.pl © All rights reserved or Some rights reserved, publikacja powyższych zdjęć wymaga zgody autorów

   

  • Nick

    Coś mi tu nie pasuje. Albo są sprzeczne informacje, albo przy tłumaczeniu coś się pokiełbasiło. Przy kościach jest informacja, że nie dawać nigdy kości gotowanych. A dalej, przy przepisach dla rekonwalescentów, że: Udka gotować przez 2-3 godziny aż kości zmiękną, ostudzić i całość wraz z kośćmi zmiksować. Kości zmiksować? Gotowane? Eeeee…. /i jak to kiedy kości zmiękną? a zmiękną? :> /

  • Szczerze?… też się nad tym zastanawiałam, ale że mój blender nie uciągnie mielenia kości, nawet po kilku godzinach ich gotowania, to po prostu „zupy” opieram tylko na rosole i mięsie, kości odrzucam… ;-)… często informacje, trzeba brać na trzeźwo i przekładać na możliwości… Uważam, iż jeżeli daje surowe kości, to całkowicie mogę sobie podarować rozgotowane… Mam nadzieje, że to trochę pomoże rozjaśnić rozbieżności… Ponadto przepisów na „zupę” jest tysiące w necie, np. ta przy zachorowaniu na ECE… http://www.afip.org/consultation/vetpath/ferrets/babyfood.html … ;-)

  • Nick

    Tak sobie teraz myślę, że być może: 1) te dane są po prostu kopiowane na ww. wymienionych stronach od lat /1999 r. i 2007 r./ bez specjalnego uaktualnienia w oparciu o wciąż nową wiedzę. 2) być może, że podawanie samych gotowanych kości do gryzienia jest obarczone ryzykiem rozszczepienia /to wiemy/i zagrożeniem dla fretki, natomiast jeśli chodzi o ugotowane ale zmiksowane na miałko tego ryzyka pozbawiają? i dlatego są w takich przepisach? – inna kwestia, czy da się je zmiksować (jak wyżej) :)

  • Dokładnie tak… te przepisy od wielu lat „frufają” po stronach http://www... jedni je modyfikują, inni zostawiają w pierwotnej wersji… Myślę, że w intencji autora tego opracowania, raczej była kwestia suplementacji „naturalnego” wapna (czyli zupa zawierająca kości zmiksowane z resztą wywaru i mięsa), niż zmartwienie dotyczące rozszczepiania kości… Generalnie małe i starsze frety nie mają problemu z gryzieniem kości, czy to w postaci „całej”, czy w mniejszych kawałkach… Przy chorobie (wystarczy zapalenie krtani, gardła, przeziębienie, grypa – infekcja górnych dróg oddechowych) jest problem tego typu, iż frety mają swoistą „niechęć” do jedzenia w ogóle, a w szczególności sporych kawałków mięsa i kości (można zaobserwować, że fretka jest głodna, bierze od Ciebie z ręki mięso, ale idzie w kącik i delikatnie odkłada)… Tak więc pozostaje nam karmienie płynnym pokarmem z ręki, łyżeczki lub strzykawki… Jeżeli „zupa” im zasmakuje to również same są bardziej chętne do samodzielnego jedzenia… Taka zupka, jak już wspominają autorzy, jest lekkostrawna, energetyczna i tłusta, czyli zapewnia wszystko co freci jest potrzebne, a na dodatek nie podrażnia „bolącego” gardła… Ja nie próbowałam, mielić czy miksować gotowanych kości, pomimo tego że długo gotuję (do momentu rozpuszczenia chrząstek, ok. 3-4 godzin)… Znajomi próbowali raz miksować kości kurze i królicze po 5 godzinach gotowania i więcej tego nie powtórzyli po „śmierci” miksera… ;-) Moje „zupy” za każdym razem mają inną „wkładkę mięsną i warzywną” (jestem za urozmaiceniem diety)… Raz gotuję całą kaczkę z podrobami króliczymi lub innymi drobiowymi, innym razem królika z udkami kurzymi, indyczymi lub kawałkiem tłustej wołowiny, generalnie zależy to od mojej fantazji w chwili robienia zakupów… Z warzyw stosuję zamiennie: seler naciowy, kiełki pszenicy, brokułów lub lucerny, nać pietruszki, czasami marchew (częściej warzywa zielone niż czerwone) oraz siemię lniane w ziarnach… Po długim gotowaniu, studzeniu i oddzieleniu kości, całość zupy (rosół, mięso i warzywa) miksuję na gęstą papkę, rozdzielam na torebki foliowe i zamrażam (w tym momencie nie dodaje nic więcej)… Serwowanie: odmrażam porcję, zalewam ciepłą, przegotowaną wodą, dodaję czyste wapno (w zamian za kości, zamiennie można również sparzone i zmiażdżone lub zmielone skorupki jajek), 5-9 jaj przepiórek, odrobinę calo-peta lub innych witamin, pół łyżeczki masła lub 36% słodkiej śmietany, łyżeczkę oleju lnianego (nie dodawałam jeszcze miodu – zapominam o tej ewentualności – ale z tym należy ostrożnie z uwagi na koncentrację bakterii wywołujących botulizm)… Merdam łyżką lub znów miksuję i jeszcze letnie podaje stadu (300-400ml zupy z dodatkami na 10 sztuk fret)… To jest baza… Matki karmiące i maluchy od 3 tygodnia do „bazy” mają dodawane: kocie mleko, a/d Hills’a lub mielone surowe mięso… ;-) Z uwagi na dużą podaż jajek w diecie jaką stosuję, do codziennych posiłków – mięsa z kością – dodaje biotynę, aby równoważyć ewentualny jej niedobór spowodowany awidyną, która jest w białku jaj… ;-) A jeszcze nadmienię, że u mnie stosunek mięsa do kości jest całkowicie odwrotny niż ten w wyżej podanej diecie… Ja stosuje jakieś 70% mięsa, 20-25% kości, 5% warzyw… Zupę podaje co 2-3 dni, żeby ogony były zaznajomione z jej smakiem w formie smakołyku… ;-)

  • „… Dla zwierząt młodych, mających problemy z uzębieniem i starszych osobników najlepsze będą kości mielone surowe, nigdy gotowane. …” … Możliwe, że w tym zdaniu, chodzi o to że gotowane kości nie zawierają już enzymów, które giną pod wpływem wysokiej temperatury, a niezbędnych do poprawy uzębienia, jak np. usunięcie kamienia, a także stają się twarde przez co mogą pękać na ‚ostro’ i stanowić zagrożenie zdrowia i życia w przypadku perforacji (przebicia) układu pokarmowego…